Amulet papuasa
Tomasz Ulatowski prowadzi tę stronę:)
Prywatna stona Tomasza U. Zapraszam na Monte Cassino... Wreszcie znalazłem czas, żeby zamieścić relację ze swojej wizyty w tym miejscu, w 2014r. - zaręczam - relacja mimo zwłoki nic nie straciła na aktualności. Zapraszam niżej...


DATA
24-08-2016

Galeria

:)
o stronie
podróże
moim zdaniem
fotogaleria
moje okolice
polecam linki
o mnie
kontakt


Co najmniej raz - stronę
odwiedziło 31942 osób

On-line: 1

Subskrybuj RSS


Moje włoskie wędrówki cz.2 - Droga na Rzym... / Tomasz J. Ulatowski

Ciąg dalszy mojej podróży po Włoszech. Tym razem przystanek na Monte Cassino i relacja o tym miejscu - chyba nieco inna, niż zwykle się utarło.
Historia Monte Cassino to nie tylko jedna z kart wielkiej batalistyki II. wojny światowej. Fascynujące są też dzieje samego klasztoru usytuowanego na szczycie. Zapoczątkowany tutaj przez Benedykta z Nursji w VI. wieku. Oprócz miejsca kultu religijnego, stał się z czasem skarbnicą nie tylko włoskiej, ale i europejskiej kultury.
Na szczególną uwagę zasługuje pewien fakt z okresu II. wojny światowej, który przez wiele lat starano się ukryć. - Na kilka miesięcy przed nadejściem frontu, dwaj wysocy rangą wojskowi Wehrmachtu − feldmarszałek Albert Kesselring oraz w szczególności generał Fridolin von Senger und Etterlin (dowódca XIV Korpusu Pancernego) – podjęli starania o ocalenie klasztoru jako bezcennego zabytku historii i kultury.
Zapraszam do zwiedzenia ze mną......czytaj dalej


klasztor na Monte Cassino, fot. T.Ulatowski


Baner blogu na twardo

O Misjach i Misjonarzach - ja, Barbarzyńca..

Ktoś powiedział, że „starość zaczyna się wtedy, kiedy miejsce marzeń zajmują wspomnienia”. Chyba się wobec tego starzeję, bo od jakiegoś czasu tak jest właśnie ze mną.
Misjonarze i Barbarzyncy Broniąc się, próbując oddalić tę nieuchronną perspektywę, do jakiej wszyscy ostatecznie zmierzamy – najczęściej uciekam mimowolnie we wspomnienia i to naturalnie w te najmilsze. Wszak „wspomnienia to jedyny wehikuł czasu jakim dysponujemy”… Te najmilsze sięgają przeważnie wczesnej młodości, kiedy to byliśmy beztroscy, pełni zdrowia i energii, nabuzowani marzeniami i planami na przyszłość, a świat – co z tego, że naiwnie – zdawał się stać przed nami otworem i zależeć wyłącznie od nas samych....czytaj dalej

Π2008
Szczypta Šwiata

Elefanta.pl